PL
Dzisiaj zabrałam ze schroniska starego pitbulla. Ma trzynaście lat. Nazwałam go Bruno, chociaż wolontariuszka mówiła, że w papierach figuruje jako "Rex" – imię, którego chyba nikt nigdy nie
Do gospody pod Karkonoszami wszedł mężczyzna, który ledwo trzymał się na nogach — z rozciętą brwią i błotem na spodniach po kolana. Agnieszka Wróbel spojrzała na niego znad
Nazywam się Bartek Wrona, mam trzydzieści dwa lata i pracuję w warsztacie samochodowym przy Grunwaldzkiej, w Gdańsku. Nigdy nie sądziłem, że będę tym, o którym ktoś opowiada historię
Cztery lata. Tyle Marek Kowalczyk nie odzywał się do brata z powodu spadku po ojcu. Chodziło o warsztat samochodowy przy ulicy Wjazdowej – trzysta osiemdziesiąt tysięcy złotych, jeśli
Kasa w Biedronce przy Grójeckiej piszczała jak zwykle o dziewiętnastej, gdy Krzysztof przyłożył telefon do terminala trzeci raz. — Nie przechodzi — powiedziała kasjerka, nie patrząc mu w
Kapłan pochylił się nad kratką konfesjonału i przez chwilę myślał, że się przesłyszał. — Jestem brudna, proszę księdza. Za drzwiami kościoła stali już muzykanci z akordeonem, a na
Nazywam się Bożena Kowalik, mam sklep spożywczy przy wjeździe na obwodnicę i od trzech lat patrzę codziennie na ten sam widok: betonową pętlę drogi, a w jej środku
Nazywam się Bożena Kural i od dwudziestu trzech lat prowadzę mały sklep spożywczy przy drodze wylotowej z Tarnobrzega w stronę Sandomierza. Widziałam tę historię tak, jak się widzi
Weronika Sadowska nie miała dzieci — miała trzynaście kotów i mieszkanie na drugim piętrze przy Nowogrodzkiej w Poznaniu, gdzie okna wychodziły na podwórko z trzepakiem i suszarkami na
Warsztat po Ryszardzie Nazywam się Bartek, mam czterdzieści dwa lata i przez jedenaście lat naprawiałem samochody w warsztacie teścia na Pradze-Południe, przy Grochowskiej, tam gdzie tramwaj skręca w
