Der Duft von Linoleum und die Uhr, die falsch geht
Ich heiße Werner Brandt, ich bin einundneunzig, und ich schreibe das hier, weil meine Enkelin mir ein Heft und einen dicken Stift gebracht hat – die Finger machen
Uniad
Der Karton für Vivian
Die Nachricht kam an einem Dienstagabend im April, als ich gerade die Sitzordnung für dreiundzwanzig Tische durchging und mein Kaffee schon lange kalt war. Mein Handy vibrierte auf
Uniad
# Telefon Marianny Wieczorek zadzwonił we wtorek
Telefon Marianny Wieczorek zadzwonił we wtorek, punktualnie o wpół do dziesiątej rano. Akurat układała na paterze cienko pokrojony ser żółty, choć zjeść go nie miał kto — nawyk
Uniad
Die Werkstatt in der Bahnhofstraße
Es war ein Dienstagmorgen im März, als Renate Brückner den Brief aus dem Briefkasten zog und ihn zwischen zwei Werbeprospekten fast übersehen hätte. Der Kaffee in ihrer Küche
Uniad
Skarbnica pod Wołowem
Bożena Kacperska obudziła się w dniu swoich sześćdziesiątych urodzin z tym szczególnym uczuciem, jakie miewa się raz na dekadę – że dzień należy się jej z automatu, bez
Uniad
Guten Morgen, Kramer
Ich hab das mit dem Kaffeeautomaten. Elfte Etage, Bürohaus an der Rheinstraße in Duisburg, seit sechs Jahren immer dieselbe Runde: Filter rein, zwei Kannen, um Viertel vor acht
Uniad
Warsztat samochodowy przy Grójeckiej i klucz, który przestał pasować
Nazywam się Bożena Kwiatek, mam warsztat wulkanizacyjny trzy bramy dalej od kamienicy państwa Sobolewskich, róg Grójeckiej i Opoczyńskiej, tam gdzie kiedyś był sklep z akwariami. Klientów mam stałych,
Uniad
Der Klappstuhl von der Bäckerstraße
Ich hatte mir vorgenommen, früh genug da zu sein, um noch einen Platz am Straßenrand zu ergattern. Beim Herbstfest in Lindenau, einem Stadtteil am Rand von Leipzig, ging
Uniad
Suczka Fasolka nie szczeka na obcych
Weterynarz z gabinetu przy Kwiatowej mówi mi to samo od dwóch lat: pies czuje, kiedy w domu coś się psuje, jeszcze zanim ludzie to nazwą. Prowadzę przytulisko dla
Uniad
Das Letzte, was sie aufhob, war der Schuhkarton
Ich habe Marta geheiratet, als sie zweiundsiebzig war und ich siebenundzwanzig. Pleite, verschuldet, die Adresse im Ausweis war ein Schrottplatz in der Nähe von Duisburg. Nachts habe ich
Uniad